Rozwód po  separacji

Rozwód po separacji

Po trudnej sytuacji rodzinnej, jaką jest separacja, następuje czas, w którym powinno dojść do ostatecznych decyzji. Dla wielu osób może stanowić to moment na naprawę relacji, zwłaszcza gdy ich światopoglądy nie uwzględniają trwałego rozkładu. Dla innych rozwód będzie jedynym wyjściem, aby ponownie stać się niezależnymi ludźmi. Wiele osób upatruje w nim jedyną możliwość, aby pełnoprawnie związać się z kimś nowym i założyć nową rodzinę.

Na czym stoimy w czasie separacji?

Domyślnie celem separacji jest okres mający na celu poprawę sytuacji między małżonkami. Jeśli nie dała ona większego skutku, a co najmniej jedna ze stron widzi tylko wyjście w nieodwracalnym zakończeniu, najprawdopodobniej musi dojść do rozwodu. Separacja w założeniu opiera się na podobnych regułach jak rozwód. I w jednym i w drugim przypadku punktem wyjściowym jest rozpad więzi fundamentalnych dla instytucji małżeństwa. Sam fakt, że znajdujemy się w stanie separacji świadczy o tym, że nie posiadamy więzi materialnych, duchowych i fizycznych, a to oznacza automatyczne spełnienie wstępnych warunków do rozwodu. Zakładamy przy tym, że nic nie uległo zmianie - ergo - rozpad był trwały i całkowity. W czasie separacji nie łączyły nas ani relacje osobiste, ani potrzeby materialne, których jedynym wyjątkiem mogły być nieletnie dzieci. Ich sprawy powinny regulować te same alimenty, które po rozwodzie nie powinny ulec zmianie. Prawdopodobne potrzeby dziecka, zarówno w sferach bytowych, jak i wychowawczych nie powinny ulec zmianie, chyba że wpłynie na to podział majątku. Podobnie sprawa ma się w przypadku alimentów wyznaczonych na współmałżonka. W obydwu przypadkach za pośrednictwem sądu można wnioskować o zmianie ich wysokości na rzecz jednej ze stron, gdyż sytuacja obydwu rozwodników może obiektywnie ulec pogorszeniu lub poprawie.

Pozew i sprawa rozwodowa

Założeniem, które powinno nam przyświecać, jest przekonanie, że separacja nie przyniosła definitywnych skutków. Małżonkowie uznają, że relacje nie zmieniły się, a przekonanie o rozpadzie więzi umocniło się. Powrót i naprawa są niemożliwe, a świadczy o tym czas, który minął od rozstania i brak próby powrotu. Przeszkodą w udzieleniu rozwodu może być opinia dotycząca wpływu, jaki wywrze on na niepełnoletnie dzieci. Stanowisko, na czym miałby polegać ten wpływ, nie jest do końca sprecyzowane i dosyć subiektywne. Brane są pod uwagę zarówno czynniki emocjonalne (jak udział wychowawczy), jak i materialne, a w tym pogorszenie warunków bytowych np. w następstwie podziału mieszkania. Za inną przeszkodę można uznać sprzeczną opinię na temat tego, kto jest uznany za winnego rozpadu pożycia. Możliwe jest też podważenie zarówno zgody, jak i odmowy do udzielenia rozwodu jako wyniku złej woli. Odmowa nie jest jednak zawsze brana pod uwagę w postępowaniu. Usilne próby uniknięcia sprawy np. przez niestawianie się w sądzie nie powinny przynosić skutku ze względu na możliwość wydania wyroku nawet bez obecności jednej ze stron. Źle też jest widziane, gdy powodem rozwodu może być trudna sytuacja małżonka lub jednego z dzieci. Najprostszym przykładem tego jest trwała choroba. Po pozytywnym rozpatrzeniu sprawy, osoby nabywają zdolność do ponownego zawarcia małżeństwa. Kobieta, która aż do momentu rozwodu nosiła nazwisko męża, ma teraz możliwość jego zmiany. Gdy nie zechce tego zrobić, nie istnieją żadne instrumenty prawne, które miały by ją do tego zmusić, poza jej własną wolą. Prawo do zmiany jego przez oświadczenie w urzędzie stanu cywilnego przysługuje jej do 3 miesięcy od zakończenia sprawy.