Bezprawne czytanie cudzej korespondencji

Bezprawne czytanie cudzej korespondencji

Wszyscy mamy prawo do prywatności, w tym do tajemnicy korespondencji. Chroniona jest ona zarówno przez przepisy prawa cywilnego jako dobro osobiste, jak i karnego, które penalizują zachowania, polegające na otwarciu i przeczytaniu treści cudzej korespondencji - listu, e-maila, smsa, czatu itp.

 

Naruszenie tajemnicy korespondencji, a odpowiedzialność karna

Czytanie cudzej korespondencji bez wiedzy i pozwolenia adresata stanowi przestępstwo i podlega karze grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do lat 2. Osoba, która bez uprawnienia uzyskuje dostęp do treści informacji, której nie jest adresatem naraża się zatem na odpowiedzialność. W myśl bowiem art. 267 Kodeksu karnego (dalej: k.k.) ’’Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie’’ podlega w.w. karom. Takie zachowania zatem jak:

  • otwarcie zamkniętego pisma – np. koperty przeznaczonej dla kogoś innego;
  • podłączenie się do sieci telekomunikacyjnej – np. przechwytywanie danych w sieci wewnętrznej;
  • przełamanie (rozszyfrowanie hasła dostępu do informacji objętych ochroną) albo ominięcie ( zalogowanie się przy użyciu znanego hasła) zabezpieczeń elektronicznych, magnetycznych, informatycznych lub innych szczególnych zabezpieczeń sieci.

Przyjmuje się, że znajomość hasła umożliwiającego dostęp do informacji, nie może być traktowane jako przełamanie zabezpieczenia informacji. Jednak uzyskanie i zapoznanie się z treścią nieprzeznaczoną dla „ciekawskiego” może stanowić popełnienie przestępstwa naruszenia tajemnicy korespondencji (tak m.in. Wyrok SR w Białymstoku z dnia 22 kwietnia 2015r., sygn.. akt: VII K 922/14). Aby można było mówić o przestępstwie naruszenia tajemnicy korespondencji musi być to zachowanie bezprawne. Oznacza to, że sprawca po pierwsze nie był uprawniony do uzyskania tych informacji, a po drugie uzyskał je łamiąc (np. poprzez rozszyfrowanie hasła, rozdarcie koperty) lub pomijając zabezpieczenia (znajomość hasła). Tym samym otworzenie pisma i uzyskanie w ten sposób dostępu do informacji przez osobę niebędącą jej adresatem stanowi przestępstwo.

Przestępstwo naruszenia tajemnicy korespondencji może zostać popełnione tylko umyślnie oraz z tzw. zamiarem bezpośrednim. W związku z tym, nie popełnia przestępstwa ktoś kto nieświadomie uzyskał dostęp do informacji.

 

Naruszenie tajemnicy korespondencji, a odpowiedzialność cywilna

Jak już wyżej wspomniano ochrona omawianego dobra osobistego przewidziana jest także w przepisach Kodeksu cywilnego (dalej: k. c.). Zgodnie z art. 26 k.c. ochrona dóbr osobistych obejmuje tajemnicę korespondencji i może znaleźć zastosowanie zarówno w przypadku zapoznania się przez nieuprawnionego z treścią cudzej korespondencji, jak i w przypadku jej nieuprawnionego rozpowszechniania. W myśl art. 24 k.c. jeżeli dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, poszkodowany może żądać jego zaniechania, chyba, że działanie nie jest bezprawne. Z kolei, gdy do naruszenia tajemnicy korespondencji już doszło, poszkodowany może się domagać m.in.:

  • złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  • zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.

Wystąpienie z w.w. roszczeniem musi zostać solidnie udowodnione. Przede wszystkim poszkodowany musi wskazać istnienie dobra osobistego (prawa do tajemnicy korespondencji) oraz przejawy zagrożenia lub naruszenia dobra (wykazać, że dana osoba przeczytała korespondencję), a także wykazać bezprawność działania sprawcy. Sądem właściwym do rozpoznania sprawy jest Sąd Okręgowy, w którego okręgu sprawca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę. Pamiętać należy, że podmiotami uprawnionymi do rozpowszechniania korespondencji może być tak samo odbiorca jak i nadawca. Zatem, gdy adresat otrzymuje wiadomość, to może ją rozpowszechniać wtedy, gdy nadawca nie wniósł co do tego żadnych zastrzeżeń (SN w wyroku z dnia 17 listopada 2010 r., I CSK 664/09).